Teksty (Reklama: Totolotek ,Drukarnia Warszawa )
Spróbowałem oprzeć się na wystającej części ramy, ale uderzyłem się mocno o wystające z niej odłamki szkła. Okazało się, że przednie szyby nie rozsypały się, jak to poprzednio przypuszczałem, w proszek. Jackstraw podsadził mnie. Stojąc na ramionach wiernego eskimoskiego przyjaciela, w ciągu kilku minut podaną mi przez niego siekierą oczyściłem ramę z resztek szkła. Nigdy nie zdawałem sobie sprawy, że szkło lotnicze może być tak twarde i tak wytrzymałe, a otwór okienny tak wąski. Zwłaszcza dla człowieka ubranego w ciężkie futra. Wylądowałem na trupie. Nie widziałem go, ale natychmiast odczułem, że to trup. Wyciągnąłem z kieszeni latarkę, zapaliłem ją na dwie sekundy i zgasiłem. Był to drugi pilot. To on przyjął na siebie potężne uderzenie lodowego wzgórza. Był dosłownie zmiażdżony i wciśnięty między fotel a szczątki drążków kierowniczych. Nigdy nie widziałem tak straszliwie zmasakrowanego ciała; nawet wówczas, gdy wezwano mnie jako lekarza do wypadku drogowego, w którym zderzyły się ze sobą czołowo dwa pędzące samochody. Jeżeli w tym samolocie znajdowali się jeszcze jacyś żywi, nieprzytomni czy ranni, nie powinni zobaczyć tego trupa. Był straszny.

(Reklama: kasy fiskalne częstochowa , Linki Sponsorowane , Białka Tatrzańska )
