Teksty (Reklama: prace magisterskie ,GRY DLA DZIEWCZYN )
Krzyknąłem do Jossa, by wziął wiązkę bambusów i przymocował do nich kabel, bo inaczej upadnie na lód razem ze szpulą. Straciliśmy na tę operację co najmniej dziesięć minut. Kiedy ruszaliśmy za Jackstrawem, który razem ze swoim zaprzęgiem posuwał się po śladach samolotu, wichura rozszalała się na dobre. Jej porywy tworzyły teraz niemal prawdziwy mur, który powstrzymywał nasz marsz i zmuszał do zgięcia się wpół. Posuwając się niezwykle powoli, przeszliśmy najpierw dwieście metrów, później jeszcze trzysta, by wreszcie znaleźć samolot w odległości pięciuset metrów od miejsca, gdzie dotknął lodu. Nie dostrzegliśmy go, raczej zderzyliśmy się z nim. Był odwrócony prawie o dziewięćdziesiąt stopni. Nieruchomy. Wbity w lód, ale zdawało się cały. W słabym świetle latarki wydawał mi się ogromny bardzo wysoki i nieskończenie długi. Widok był niezwykły. Samolot wyglądał, jakby był opuszczony. Tak go sobie właśnie wyobrażałem śmiertelnie rannego, bez możliwości opuszczenia kiedykolwiek tego lodowego pola. Nie zauważyłem żadnego ruchu. Z bardzo wysoka, poprzez jedno z okien nad moją głową przedostawało się słabe niebieskie światełko. Poza tym nie było żadnego śladu życia. Rano

