Teksty (Reklama: Yerba Mate ,)

Spojrzałem w drugi koniec kabiny. Spodziewałem się, że zobaczę powyrywane ze swoich miejsc fotele, a ujrzałem wszystkie równiutko ustawione, w rzędach, po trzy z lewej strony i po dwa z prawej. Oczekiwałem widoku rannych ludzi, jęczących i wyjących z bólu, skotłowanych, leżących na sobie. Ale olbrzymia kabina pasażerska wydawała się prawie pusta. I panowała w niej cisza. Prócz mężczyzny, który siedział teraz obok mnie, naliczyłem dziewięć osób. Dwaj mężczyźni leżeli na podłodze w centralnym przejściu. Jeden z nich, potężne chłopisko o szerokich ramionach i czarnych, kędzierzawych włosach, właśnie się podniósł. Spoglądał wokoło nic nierozumiejącym wzrokiem. Obok niego leżał na boku łysy człowiek, dużo niższy i dużo starszy, ubrany w gruby sweter, w którym zmieściłoby się dwóch takich jak on. Koszulę zdobił mu okropny krawat w wielkie różnokolorowe kwadraty. Prawdopodobnie ci dwaj panowie siedzieli obok siebie na fotelach po lewej stronie i zostali wyrzuceni na podłogę w chwili, gdy samolot zablokowany przez lodowe wzgórze obrócił się o trzysta sześćdziesiąt stopni. Na fotelu w następnym rzędzie, również po lewej stronie, siedział samotny mężczyzna.

(Reklama: , JAF ODEON , feromony libido )